Hej ! Więc przez 3 dni miałam rekolekcje (zbawienie ucznia), nie miałam za dużo do roboty.. I nagle przez okno zobaczyłam słońce ! (ale to było niestety wczoraj)
Nareszcie, nienawidzę zimy. Ta pora roku jak dla mnie jest przybijająca, smutna i w ogóle jakaś taka do dupy.
Wczoraj było 17 stopni. Tak dobrze czuć to ciepło na skórze.
Niestety dziś kiedy zobaczyłam granatowe niebo, deszcz a do tego targające się od wiatru drzewa zrzedła mi mina.. Godzina 9:16 i trzeba wychodzić. Potem z psem i tak dzień w sumie zleciał.
Wracając do tematu wczoraj cofnęłam się do czasów "dzieciństwa" tylko tego innego niż teraz mam. Ten dzień nie składał się z telefonu, komputera i telewizora, tylko z rolek, piłki, biegania i pięknej pogody. I w tedy uświadomiłam sobie jak tego brakuje. Wszyscy jesteśmy uzależnieni od technologi taka jest smutna prawda..
Zadzwoniłam po przyjaciółkę i poszłyśmy z psami potem na rolki. Po rolkach grałyśmy z jej kuzynem w siatkówkę. I powiem wam, że taki aktywny dzień nie leci tak szybko jak cały dzień przed Facebook'iem. Po za tym jest przyjemniejszy. Wiem, że teraz nie dokonałam odkrycia roku, ale wiem, że dużo ludzi woli siedzieć przed komputerem do póki im ktoś nie udowodni tego ze na świeżym powietrzu jest lepiej. Całą zimę siedziałam w domu a to była fajna odskocznia od całej technologi. Czasami trzeba się pobawić jak mniejsze dziecko bez telefonu, u wierzcie tak też się da ;)
Okej to na tyle na dole macie zdjęcia papa :*
{Ja- leginsy w paski}
{Agata- leginsy w kwiaty}









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz